menu

Strona główna
.....................
O nas
.....................
Agenda filatelisty
.....................
PHILA news
.....................
Vademecum wystawcy
.....................
Wszechnica filatelistyczna
.....................
Wiedza z internetu
.....................
Nasz Związek
.....................
Internauci piszą...
.....................
Słownik filatelistyczny
.....................
Uwaga: FAŁSZERSTWO
.....................
Galeria
.....................
Akcesoria filatelisty
.....................
Kontakt z nami
.....................
>>> Co nowego na stronie?
.....................
Klub TEMATICA
.....................
licznik odwiedzin
licznik odwiedzin
http://phila-club.com/ipf/33/o_ksiazce/ http://phila-club.com/ipf/41/klub_tematica http://www.pzfpoznan.pl/index.php?go=22wystawa_aktualnosci
Ekspert nie uznaje swojego atestuEkspert nie uznaje swojego atestu

W ostatni piątek (26.02.) na łamach niemieckojęzycznego portalu www.bund-forum.de, który przybliża różne aspekty filatelistyki kolekcjonerom wielu krajów, ukazał się materiał poświęcony polskiej filatelistyce.

 

oryginalny tytuł:   "VP-Prüfer" erkennt offensichtlich eigenes Attest nicht an

 

 

 

 


Szeroko ilustrowany materiał, który ze względu na ważność problemu przytaczamy w dużych fragmentach, opisuje wyjątkową sprawę atestu Eksperta VP [Verband Philatelistischer Prüfer e.V.], specjalizującego się w filatelistyce polskiej i mającego w naszym kraju grono sympatyków.

Jeden z kolekcjonerów (znany redakcji forum) domaga się bezskutecznie odszkodowania za zakupione znaczki od eksperta, którego atest jednoznacznie został podważony. Atest stanowił podstawę zakupu.
 


Wątpliwości skierowały jednak nabywcę do znanego polskiego eksperta, p. Lesława Schmutza, który jednoznacznie stwierdził fałszywość atestowanych walorów. Nadmienił także (na odwrocie swojego kontr-atestu), że fałszerstwo opisane jest w tomie IV PZP oraz w katalogu Fischer. Dodatkowo umieścił w swoim ateście foto waloru z prawdziwym nadrukiem.
 

 


Dalej czytamy, że Ekspert zerwał komunikację z nabywcą walorów i odmawia zapłaty odszkodowania.
Fakt, że VP nie widzi powodu do przyjrzenia się bliżej „biznesowym praktykom” swojego członka uzupełnia – zdaniem komentatora forum – obraz sprawy dla czytających te informacje.
 

 

Gwarancje Eksperta były już kilkakrotnie tematem wpisów i komentarzy na bund-forum.de . Moderator portalu przypomina je przy tej okazji.
 

1.    Port Gdańsk
W informacji „Ostrzeżenie przed fałszywymi atestami …” z czerwca 2015 r. moderator stwierdza, że błędem jest sądzić, że znamy wszystkie mroczne otchłanie filatelistyki. Życie koryguje na nowo nasze pojęcia. Jednym ze źródeł takich nowości – zdaniem portalu - są produkty „wątpliwej sekty eksperckiej VP” [org. - zweifelhafte Prüfersekte „VP”]. Tym razem chodzi o wątpliwy atest Eksperta dot. parki znaczków PORT GDAŃSK, przysłany redakcji przez jednego z internautów.
 

 

 
W komentarzu czytamy m.in., że atestowany walor  ostemplowany jest datownikiem 2.05.26, a znaczki te weszły do obiegu 12.11.26, o czym pisał Rachmanow w 1933 r. Poza tym – zdaniem wybitnego eksperta tego obszaru filatelistyki, Kol. H. Vogelsa – w literaturze nie jest znana taka parka „z i bez nadruku”. H. Vogels uznał walor jednoznacznie za fałszerstwo.

Moderator zapytuje czy tego typu atest jest wyrazem niekompetencji zawodowej, czy też spowodowany został względami finansowymi (ceną atestu)?

2.    Wydanie krakowskie
Również w czerwcu 2015 na portalu zaprezentowano trzy znaczki tzw. wydania krakowskiego z unikalnymi dotychczas w świecie filatelistycznym opisami pozycji w arkuszu, dokonanymi na przedniej stronie znaczków. Łzy cisną się do oczu na widok takiego wandalizmu - czytamy na portalu.
 

 

                    

(trzeci walor w tytule tego materiału)


Rzadkie dobra kultury niszczone są umyślnie przez wyjątkowego artystę, gdyż jego bazgrołów nie da się już usunąć bez śladów. Logicznym jest zatem, że jest on członkiem „wątpliwej sekty eksperckiej VP”.

Oczywiście, wszystkie powyższe informacje komentowali internauci - czytelnicy portalu. Nie oszczędzali ani Eksperta, ani jego stowarzyszenia eksperckiego.


Od redakcji: na naszym portalu nie kwestionujemy bynajmniej fachowości specjalistów z różnych dziedzin filatelistyki. W powyższym tekście relacjonujemy wyłącznie materiały, które ukazały się na uznanym zagranicznym portalu filatelistycznym.
Dziękujemy portalowi bund-forum.de za możliwość wykorzystania tekstów i ilustracji. Polecamy wszystkim zapoznanie się bliżej z i nnymi materiałami na tym portalu.

Fachowość portalu można sprawdzić, robiąc kwerendę jego zawartości.

 

***

Prawdziwym zbiegiem okoliczności można nazwać „sponsorowany artykuł” w styczniowym numerze „Przeglądu Filatelistycznego” poświecony niemieckiej organizacji eksperckiej wspomnianej w opracowaniu powyżej. Autor pisze m.in.:
„Zbierając drogie walory filatelistyczne jesteśmy niestety zdani na „łaskę i niełaskę” organizacji skupiających w swoich szeregach lepszych, gorszych i nie do przyjęcia specjalistów zwanych ekspertami filatelistycznymi. Dochodzenie swoich praw w wypadku pomyłki eksperta staje się nieraz bezowocne, a przykładów na to jest wiele, jak mnie moi znajomi filateliści od lat informują. Dobrze więc się staje, gdy powstają nowe, niezależne organizacje ekspertów … Ewenementem staje się tylko PZF z jego ekspertami, który nie uznaje w wypadku pomyłki swego eksperta orzeczeń w tej sprawie ze strony renomowanych na świecie organizacji ekspertów."

Po tym wprowadzeniu autor przechodzi do promocji VPP e.V. (zwanej przez niemieckich internautów w skrócie VP), stowarzyszenia powstałego przed pięciu laty.
„Do nowo powstałej organizacji przeszli niektórzy eksperci innych organizacji, co wywołało konsternację u niektórych osób dających temu wyraz poprzez nieuzasadnioną negatywną krytykę. Dzisiaj po pięciu latach działalności bez skandali i upadków organizacja ta systematycznie się rozwija …”.

 

Przetłumaczone przez nas - bez jakiegokolwiek własnego komentarza - historie, fakty i opinie z branżowego filatelistycznego portalu  bund-forum.de  mówią coś wręcz przeciwnego, ale sami przecież wiemy, jak to bywa z reklamą w mediach.

Ważnym może wydawać się fakt, że na wszystkich "oświadczeniach, zwanych ATTEST" (cyt. L. Schmutz), które publikowane były na bund-forum.de  Ekspert wykorzystuje znane od lat druki formularzy z nowatorską w świecie ekspertów formułką "Die Prüfung erfolgte auf Grund der Prüfordnung", co w wolnym tłumaczeniu oznacza "badanie przeprowadzono w oparciu o regulamin badań". Ani słowa o regulaminie jakiejkolwiek organizacji eksperckiej, przynależności do niej lub odpowiedzialności zawodowej (materialnej).

Zainteresowanych odsyłamy do artykułu o rodzajach certyfikatów, który zamieściliśmy już kilka lat temu:

swiat_certyfikatow   << kliknij


[Powrót do Ciekawe tematy]